29.03.2026 21:32
67 wyświetleń
0 komentarzy
W Polsce był środek nocy z 19 na 20 marca, gdy na Florydzie doszło do zaskakującego wydarzenia: Iga Świątek po ponad 4 latach przegrała pierwszy mecz w turnieju. I to na dodatek z Polką: uległa Magdzie Linette. Raszynianka podjęła wkrótce decyzję o pożegnaniu się z trenerem Wimem Fissette, dla Poznanianki przygoda z zawodami na Florydzie zakończyła się dwa dni później. Linette miała jednak pojawić się na korcie już w poniedziałek, w starciu z McCartney Kessler w pierwszej rundzie WTA 500 w Charleston. I nagle doszło tu do zwrotu akcji.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »