06.04.2026 17:21
63 wyświetleń
0 komentarzy
Kamil Grabara przeżywa jeden z trudniejszych okresów kariery. W ostatnich dniach marca nie pomógł drużynie narodowej w barażach o awans do finałów MŚ. A zaraz po powrocie do Bundesligi wpuścił sześć goli, co postawiło go na szczycie niechlubnego rankingu. W ujęciu czysto statystycznym Polak jest najsłabszym bramkarzem w 10 czołowych liga Starego Kontynentu. Mimo to już tego lata VfL Wolfsburg może zainkasować za niego 12 mln euro. Trop wiedzie do Beneluksu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »