08.04.2026 23:15
61 wyświetleń
0 komentarzy
Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny mieli pokazać w ćwierćfinale Ligi Mistrzów wyższość nad Atletico Madryt na Camp Nou. Kłopoty zaczęły się już jednak w pierwszej połowie spotkania, kiedy czerwoną kartkę zobaczył Pau Cubarsi. To wszystko z trybun oglądał zaskakujący gość, który dość niespodziewanie pojawił się na stadionie Barcelony. Miał coś do przekazania zarówno Lewandowskiemu jak i Szczęsnemu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »