09.04.2026 18:48
43 wyświetleń
0 komentarzy
FC Barcelona przegrała 0:2 pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Po tym spotkaniu wiele mówi się o kontrowersjach, jakie związane są z sędziowaniem Istvana Kovacsa. Podobnie było rok temu, gdy "Blaugrana" przegrała półfinałowy dwumecz z Interem Mediolan. Wówczas w Hiszpanii najczęściej padało imię i nazwisko Szymona Marciniaka. - Każda decyzja 50:50 była na korzyść Interu - wypalił Hansi Flick.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »