13.04.2026 19:37
51 wyświetleń
0 komentarzy
Weekend bez kontrowersji sędziowskich w Ekstraklasie jest weekendem straconym. Kolejną dawkę decyzji, które budzą spore wątpliwości kibice dostali w Lublinie. Arbiter Bartosz Frankowski w ostatnich minutach meczu podyktował rzut karny dla Rakowa Częstochowa, który dzięki skutecznie wykonanej "jedenastce" zremisował z Motorem. Według właściciela lubelskiego klubu, Zbigniewa Jakubasa, sędzia popełnił rażący błąd i nie przebierał w słowach oceniając pracę arbitra.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »