14.04.2026 12:56
30 wyświetleń
0 komentarzy
Był czerwiec 2022 roku, gdy ówczesna menadżerka Igi Świątek nagle i niespodziewanie otrzymała telefon od... przyjaciela Roberta Lewandowskiego. Tomasz Zawiślak miał do przekazania wówczas jedno. Potem spawy potoczyły się już szybko, a ich finałem było spotkanie tenisistki i piłkarza na trybunach po wygranym przez Polkę finale wielkoszlemowego turnieju Roland Garros 2022. Iga była w szoku.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »