15.04.2026 10:04
33 wyświetleń
0 komentarzy
2:3 - takim wynikiem zakończył się dwumecz Barcelony z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Drużyna Hansiego Flicka na Estadio Metropolitano wygrała 2:1, ale to nie wystarczyło, aby wywalczyć upragniony awans. Losy spotkania mógłby odmienić rzut karny dla katalońskiego zespołu, którego doszukują się niektórzy kibice i eksperci. Mowa o sytuacji z końcówki pierwszej połowy, kiedy to w szesnastce Atletico padł Dani Olmo. Sytuację tę skomentował Adam Lyczmański.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »