21.04.2026 8:46
44 wyświetleń
0 komentarzy
W sobotę Widzew przegrał pierwszy mecz, odkąd trenerem zespołu został Aleksandar Vuković. Łodzianie na wyjeździe prowadzili z Radomiakiem do 83. minuty. W końcówce stracili dwie bramki i wypuścili arcyważne punkty z rąk. Efekt jest taki, że nadal przebywają w strefie spadkowej. - Widzew nie daje żadnego sygnału, że żyje - komentuje Zbigniew Boniek.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »