21.04.2026 17:54
56 wyświetleń
0 komentarzy
Iga Świątek swoje pierwsze spotkanie zagra w czwartek, Magdalena Fręch - w piątek. A już we wtorek swojej szansy na miejsce w drugiej rundzie musiała szukać Magda Linette. W miejscu, które dla tenisistki z Poznania, historycznie, jest dalekim od optymalnego. 34-letnia reprezentantka Polski była jednak zdecydowaną faworytką starcia z Robin Montgomery, która zaledwie trzy dni temu w potyczce z Mają Chwalińską ugrała... dwa gemy. Dziś w połowie pierwszego seta miała ich już więcej. Triumfatorkę poznaliśmy po 87 minutach rywalizacji.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »