23.04.2026 5:40
38 wyświetleń
0 komentarzy
Kolejne transfery Roberta Lewandowskiego wywoływały w Polsce ogromne emocje. Niewielu jednak wie, że na kolejnych transakcjach sowicie zarabiały poprzednie kluby kapitana reprezentacji Polski, również te najmniejsze. Wszystko dzięki tzw. opłacie solidarnościowej pozwalającej na partycypację w zyskach, należnej za wyszkolenie piłkarza. Z okazji nie skorzystał klub z rodzinnej miejscowości "Lewego". Moment zawahania kosztował ich prawdziwą fortunę.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »