25.04.2026 14:36
14 wyświetleń
0 komentarzy
Już ponad rok minął od jednego z największych skandali w historii skoków narciarskich. Podczas poprzednich mistrzostw świata przyłapano Norwegów na nielegalnym modyfikowaniu kombinezonów. Zawieszono wówczas czołowych skoczków oraz zmieniono sztab szkoleniowy. A ze wszystkiego tłumaczyć musiał się Jan-Erik Aalbu, czyli dyrektor sportowy. To właśnie o nim znów zrobiło się głośno. Działacz podjął ważną decyzję związaną z dalszą przyszłością.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »