23.08.2026 17:40
82 wyświetleń
0 komentarzy
Zaledwie trzy dni temu w Lozannie Armand Duplantis po raz kolejny atakował swój rekord świata, podjął dwie próby na 6.32 m. Tuż po tym, jak uporał się z Emanuilem Karalisem, który pokonał 6.16 m. To był historyczny konkurs, ale stanowiący... przedsmak tego, na co kibice czekali w Chorzowie. Tu "Mondo" w przeszłości pobił już rekord świata - stało się to w memoriale Kamili Skolimowskiej w 2024 roku. Dziś jednak od początku miał problemy, trzy razy strącił poprzeczkę zanim pierwszy raz uczynił to Karalis. W błyskotliwy sposób odpowiedział jednak na taktyczną zagrywkę Greka. A później raz zaatakował rekord świata.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »