24.08.2026 8:20
40 wyświetleń
0 komentarzy
23 sierpnia FC Porto mierzyło się z ówczesnym liderem Ligi Portugal - FC Aroucą. Mimo przedmeczowych przewidywań, pierwsza połowa wcale nie wskazywała na zwycięstwo podopiecznych trenera Francesco Fariolego. Dopiero w drugiej odsłonie meczu Jakub Kiwior dał wyraźny sygnał do ataku. Gol Polaka nie zdecydował jednak o losach meczu. Sędzia podjął bowiem decyzję, po której jego trafienie z dystansu zostało anulowane.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »