26.08.2026 14:52
31 wyświetleń
0 komentarzy
O Mychajle Mudryku zrobiło się w Polsce głośno, gdy na jaw wyszło, że obrażał Polaków i kpił z Wołynia podczas rozgrywki w grze komputerowej Counter-Strike 2. Teraz temat Ukraińca odżywa po tym, jak zdecydowano o skróceniu mu kary zawieszenia. Mudryk wraca zatem na boisko, a trener reprezentacji Ukrainy oraz koledzy oczekują go z otwartymi ramionami. Andrea Maldera nie szczędzi mu komplementów.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »