02.09.2026 22:37
40 wyświetleń
0 komentarzy
Rozgrywki Pucharu Niemiec bardzo często obfitują w niespodzianki. W ostatnim spotkaniu 1. rundy doszło do starcia pomiędzy VfL Osnabruck, a Bayernem Monachium. Zaczęło się od istnego "trzęsienia ziemi", bowiem drugoligowiec wyszedł na prowadzenie już w 5. minucie. Później niemiecki gigant wziął sprawy w swoje ręce, a sygnał do ataku dał Harry Kane., który strzelił dwa gole. Ostatecznie Bawarczycy triumfowali 4:1.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »