03.09.2026 4:50
76 wyświetleń
0 komentarzy
Organizatorzy US Open znów musieli walczyć w środę z opadami deszczu, jakie pojawiły się w Nowym Jorku. Problemy nie dotyczyły Aryny Sabalenki, bowiem jej pojedynek ulokowano na Arthur Ashe Stadium. Białorusinka nie miała też żadnych kłopotów z pokonaniem Poliny Jacenko. Przygoda obrończyni tytułu z drugą rundą potrwała zaledwie 54 minuty. Wtedy sędziująca to spotkanie Marija Cicak ogłosiła koniec potyczki i zwycięstwo liderki rankingu 6:1, 6:1. Oto z kim tenisistka z Mińska zmierzy się w trzeciej fazie.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »