04.09.2026 12:29
40 wyświetleń
0 komentarzy
W meczu niemal na samym szczycie polskiej Ekstraklasy Lech Poznań pokonał Jagiellonię Białystok 2:1. I został nowym liderem, mimo zaległego spotkania z Wisłą Płock. Ciekawa była końcówka tego spotkania, z nieuznaną bramką Roberta Gumnego, a później zmianą decyzji przez Szymona Marciniaka. I równie ciekawe wydarzenia działy się w budynku klubowym "Kolejorza", gdy do głosu doszedł trener Poznaniaków Niels Frederiksen. Stanął w obronie jednego ze swoich graczy.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »