04.09.2026 13:27
33 wyświetleń
0 komentarzy
Ten rok jest wyjątkowy dla Mai Chwalińskiej - to już wiadomo od zakończenia Roland Garros. Sukces w Paryżu, a takim był dla kwalifikantki awans do finału, dał 24-latce z Bielska-Białej nowe możliwości. Przyniósł debiut w turniejach rangi 1000, singlowy debiut w US Open, a teraz nie tylko wielkoszlemowy debiut w grze podwójnej, ale od razu też sensacyjne zwycięstwo. A to ma już olbrzymie konsekwencje dla pozycji Polki w rankingu WTA. Poniżej szczegóły.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »