04.09.2026 18:46
50 wyświetleń
0 komentarzy
Na piątek organizatorzy US Open zaplanowali pierwsze spotkania w trzeciej rundzie singla - u pań dotyczy to górnej połówki drabinki, u panów zaś - dolnej. W teorii w każdej z par mogły się już spotkań zawodniczki rozstawione, ta regułą nie dotyczyła jednak Aryny Sabalenki. Białorusinka zmierzyła się bowiem nie z Barborą Krejcikovą, a Kamillą Rachimową, która wcześniej wyeliminowała Czeszkę. Ich starcie na Louis Armstrong Stadium trwało 89 minut, zakończyło się po dwóch setach.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »