05.09.2026 21:03
104 wyświetleń
0 komentarzy
Patrząc na samą rywalizację w deblu, Magda Linette jest... wielkoszlemową "wyjadaczką" - tegoroczny US Open jest jej 38. rywalizacją na tym poziomie, ma w dorobku półfinał Roland Garros. A dla Mai Chwalińskiej to debiut - w czwartek rozegrała pierwszy mecz. I od razu nasz duet sprawił sporą sensację, wyrzucił z drabinki aktualne mistrzynie Wimbledonu. Teraz Maja i Magda walczyły o trzecią rundę - rywalkami były Anna Bondar i Anhelina Kalinina. Polki świetnie zaczęły, radziły sobie do połowy drugiej partii. A później osłabły. I przegrały 6:3, 3:6, 3:6.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »