06.09.2026 9:04
85 wyświetleń
0 komentarzy
Tymek Kucharczyk już w debiutanckim sezonie za oceanem mógł napisać piękną historię. Polak jeszcze kilka godzin temu miał realną szansę na tytuł w Indy NXT, ponieważ tracił niewiele punktów do lidera, a ponadto pierwszy wyścig w Monterey rozpoczynał z pierwszej linii. Niestety tuż po starcie nasz rodak nie ze swojej winy zaliczył kontakt z rywalem i marzenia o mistrzostwie musi odłożyć na później. Trzy grosze dorzucili także kibice. Młody zawodnik z powodu ich zachowania musiał wydać oświadczenie.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »