08.09.2026 13:44
44 wyświetleń
0 komentarzy
Rzadko się zdarza, by tenisowe spotkanie na poziomie nawet challengera WTA, gdzie przecież jest pełna obsługa kortowa, trwało niemal cztery godziny. A tak było w Antalyi, gdzie w zawodach WTA 125 Gina Feistel grała o 1/8 finału z Marią Lourdes Carle. Polka miała dwa meczbole w drugim secie, rywalka się wybroniła. A później prowadziła 5:3 w trzecim. O awansie decydował jednak tie-break. Triumfatorkę poznaliśmy po 3 godzinach i 50 minutach rywalizacji.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »