09.09.2026 18:24
55 wyświetleń
0 komentarzy
Dwa niebagatelne wydarzenia z tego roku spowodowały, że Robert Lewandowski w sposób drastyczny... został odcięty od polskiej publiki telewizyjnej. Najpierw brak awansu drużyny narodowej na mundial, a wkrótce potem transfer do Chicago Fire. Poprzednią konfrontację "Lewego" z Lionelem Messim śledziło w Polsce średnio 12,4 mln sympatyków futbolu. Najbliższej nocy ta sama widownia stopnieje do ledwie 15-30 tys. osób.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »