10.09.2026 3:53
59 wyświetleń
0 komentarzy
Mecz Chicago Fire z Interem Miami zaczął się od szturmu gospodarzy. Kilka razy się nie udało, ale gdy Robert Lewandowski wziął sprawę w swoje ręce, to wynik spotkania został otwarty. W 10. minucie polski napastnik wpisał się na listę strzelców. Dużo lepiej "rozczytał" dośrodkowanie z bocznego sektora niż pilnujący go Maximiliano Falcón. Był to jego 7. gol dla "Strażaków" i 6. w Mayor League Soccer.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »