10.09.2026 9:46
18 wyświetleń
0 komentarzy
Robert Lewandowski wszedł absolutnie na najwyższe obroty w Chicago Fire - w trzech ostatnich meczach "Strażaków" odnotował łącznie trzy gole i dwie asysty, a jego najnowszym osiągnięciem była bramka przeciwko naszpikowanemu gwiazdami (na czele z Leo Messim) Interowi Miami. Trener FIre, Gregg Berhalter, nie mógł po końcowym gwizdku nachwalić się Polaka - nie tylko w kontekście potyczki z "The Herons", ale i ogólnego świetnego wpływu "RL9" na drużynę.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »