11.09.2026 13:41
42 wyświetleń
0 komentarzy
W męskiej rywalizacji w US Open pozostało już tylko czterech najlepszych zawodników, zawodnicy, którzy "przepadli" w eliminacjach szukają już punktów w innych miejscach na świecie. Jak choćby Francesco Maestrelli i Maks Kaśnikowski - obaj wybrali challengera ATP 75 w Stambule. Włoch został tu rozstawiony z "1", przez ostatni rok wygrał trzy z ośmiu spotkań z graczami z najlepszej setki. A tymczasem mecz z Polakiem zaczął się dla niego koszmarnie, po 27 minutach przegrał seta 0:6. O awansie do 1/2 finału decydowała jednak trzecia partia.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »