14.09.2026 13:15
32 wyświetleń
0 komentarzy
- To śliska sprawa - mówi były sędzia Adam Lyczmański o aferze z SMS-ami trenera Jagiellonii Adriana Siemieńca, który miał się kontaktować z asystentem Pawła Raczkowskiego ws. żółtych kartek przed majowym meczem Jagi z GKS-em Katowice (2:2) i prosić o to, żeby wskazał piłkarzy, którzy są bliscy obejrzenia żółtej kartki. - Obejrzałem ten mecz i mam konkretne wnioski. W przypadku sędziego Raczkowskiego ważne jest, to kiedy to wszystko zgłosił - zauważa ekspert magazynu Liga+ Extra.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »