14.09.2026 15:59
106 wyświetleń
0 komentarzy
Trenerowi Adrianowi Siemieńcowi grozi od 1 tys. zł kary pieniężnej, przez dyskwalifikację i zawieszenie licencji, po wykluczenie z PZPN za SMS-y do asystenta sędziego Pawła Raczkowskiego przed majowym meczem Jagiellonii z GKS-em Katowice (2:2). Trener chciał współpracy sędziego ws. żółtych kartek. Chodziło o to, żeby nie wykluczył jego zawodników przed ostatnim spotkaniem. Głos ws. zabrał trener GKS-u Rafał Górak, który mówi wprost, co myśli o oświadczeniu Siemieńca.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »