15.09.2026 11:55
132 wyświetleń
0 komentarzy
W sieci zrobiło się głośno wokół nagrania rejestrującego uliczne spięcie Marcina Gortata z mieszkańcem osiedla. Emerytowany koszykarz nie zostawia tego bez reakcji. W oświadczeniu przedstawia swoją wersję zdarzeń. Zaznacza, że do sytuacji doszło w trakcie jego spaceru ze śpiącym w wózku dzieckiem. Został wówczas słownie zaatakowany. Ujawnia, że usłyszał coś, co odebrał jako groźbę.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »