15.09.2026 13:32
65 wyświetleń
0 komentarzy
W poniedziałek oficjalnie Marian Kmita przejął obowiązki odwołanego ze stanowiska prezesa PKOl-u Radosława Piesiewicza. Krok ten ma być pewnego rodzaju nowym początkiem, czego nie kryją już przedstawiciele świata sportu. W tym gronie znalazł się również Robert Korzeniowski. Ten podczas briefingu w Centrum Prasowym PAP zdradził, że strony zadeklarowały współpracę.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »