15.09.2026 20:10
58 wyświetleń
0 komentarzy
Raków chciał pójść za ciosem i z nowym trenerem odnieść drugie zwycięstwo z z rzędu w PKO Ekstraklasie. Do Częstochowy na zaległy meczy 3. kolejki przyjechało jednak Zagłębie Lubin, które w tym sezonie przegrało zaledwie jeden mecz w rozgrywkach. Do 70. minuty zanosiło się na drugą porażkę. Zagłębie podniosło się, wyszło nawet na prowadzenie, ale Raków dalej walczył. Mimo gry w osłabieniu, już w doliczonym czasie gry wyrównał z rzutu karnego, podyktowanego po analizie VAR. Koniec emocji? Nic z tego. W 103. minucie Damian Michalski zapewnił Zagłębiu triumf 3:2. To było niesamowite widowisko!
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »