17.09.2026 6:04
88 wyświetleń
0 komentarzy
Raków Częstochowa zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, do lidera traci 18 punktów. Drużyna nie była w tak fatalnej sytuacji od czasu ostatniego awansu, a Zbigniew Boniek mówi, że klub nie potrafi wyjść z cienia byłego trenera Papszuna. - Marek nie ma w klubie ołtarzyka, gdzie każdy podchodzi i mówi, że będzie tak, jakby on kiedyś chciał, bo to dla nas święte - mówi nam prezes Rakowa Wojciech Cygan, próbując nas przekonać, że ostatnia zmiana trenera to dowód na to, że klub już dał sobie spokój z szukaniem drugiego Papszuna, że odciął pępowinę.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »