17.09.2026 11:52
103 wyświetleń
0 komentarzy
FC Barcelona rozbiła w środowym meczu La Liga Racing Santander 7:2. Po spotkaniu głośno jest jednak nie tylko o gradzie goli, jaki padł po strzałach podopiecznych Hansiego Flicka, ale i o straconych przez nich bramce, za którą odpowiada Wojciech Szczęsny. Polak popełnił fatalny błąd, a reakcja kibiców na jego "awaryjny" występ i tak była jednoznaczna, o czym rozpisują się katalońskie media.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »