17.09.2026 13:05
29 wyświetleń
0 komentarzy
Polska przegrała 2:3 z Bułgarią na koniec fazy grupowej mistrzostw Europy. Porażka martwi o tyle, że na Bułgarów wpadniemy znowu w 1/4, a przecież pojechaliśmy na mistrzostwa po złoto i olimpijską kwalifikację. - Mieliśmy problemy, nawet trener Grbić przyspał wymieniając Sasaka na Bołądzia, ale jak wróci Leon, to wiele spraw zostanie wyciszonych. Choć to, jak gramy od zdobycia 15 punktów w secie martwi i to bardzo - mówi były trener reprezentacji Ireneusz Mazur.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »