18.09.2026 19:49
106 wyświetleń
0 komentarzy
Spośród wszystkich reprezentantów i reprezentantek Polski uczestniczących w mistrzostwach Europy w Sofii, z występem 20-letniego Igora Rondosia wiązano chyba najmniejsze nadzieje. On przyleciał do Bułgarii aby obyć się z wielką imprezą, uczy się seniorskiej rywalizacji, choć już rok temu nieźle zadebiutował w Polskiej Lidze Boksu. Rywalizacja w ME elity to jednak zupełnie inna bajka. A już całkowicie inna, jeśli jeszcze trafia się na bardzo mocnego pięściarza z Rosji, który nie został tu nawet rozstawiony. Do skandalicznego błędu sędziego doszło w połowie drugiego starcia.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »