21.09.2026 17:16
6 wyświetleń
0 komentarzy
Przez ponad cztery miesiące Julia Szeremeta nie boksowała, wróciła na ring dopiero pod koniec sierpnia w Gliwicach. Wygrała trzy pojedynki, ale nie pokazały one jeszcze tej mistrzowskiej formy. Po czterech tygodniach przyszły już mistrzostwa Europy. Od razu zaś z rywalką nieobliczalną, groźną, za którą stała cała hala. Jej przeciwniczką była Stanimira Petrowa, trzykrotna olimpijska, była mistrzyni świata i dwukrotna mistrzyni Europy. I to ona prowadziła 3:1 po sześciu minutach walki. Julia ruszyła do ataku w końcówce, ale za późno. Medalu w Sofii nie zdobędzie.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »