22.09.2026 9:17
35 wyświetleń
0 komentarzy
Niegdyś rządził w światowych ringach, teraz w miejskim ratuszu. I to w sytuacji skrajnie kryzysowej, bo trudno o przykład bardziej ekstremalny niż tocząca się wojna i ciągłe ataki wojsk Władimira Putina. Jako mer Kijowa Witalij Kliczko musi w takich warunkach dbać o jak największe bezpieczeństwo i jak najbardziej sprawne funkcjonowanie ukraińskiej stolicy. Po poprzedniej zimie dziękował Polakom za pomoc w przetrwaniu zimy. Teraz ujawnił plan dotyczący przetrwania kolejnego trudnego okresu. A przy tym otwarcie mówi o celu, jaki postawił przed sobą jego zdaniem rosyjski agresor.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »