23.09.2026 8:44
38 wyświetleń
0 komentarzy
Maja Chwalińska wybornie czuła się na korcie w starciu z Ołeksandrą Oliynykovą. Ukrainka była zaledwie tłem dla naszej rodaczki, która bez problemów awansowała do ćwierćfinału turnieju w Singapurze wygrywając 6:0, 6:1. Po zakończeniu spotkania Polaka po raz kolejny miała okazję się przekonać, jak żywiołowo ragują na nią kibice, którzy nawet nie dali jej dokończyć wywiadu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »