24.09.2026 13:30
26 wyświetleń
0 komentarzy
Wszystko wskazuje na to, że Wojciech Szczęsny po meczu z Racingiem Santander spadł w hierarchii bramkarzy Barcelony na trzecie miejce. Flick go odstawił i w rywalizacji z Sevillą postawił na sprowadzonego latem Dominika Livakovicia. Przypadek Polaka szeroko opisują Hiszpanie. Wskazują oni, że to wyjątkowa sytuacja na skalę europejską.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »