piątek, 23 października 2026 r.
24.09.2026 16:08
33 wyświetleń
0 komentarzy
Turniej w Singapurze jest już dla Mai Chwalińskiej w pewnym sensie historyczny - nie tylko pierwszy raz wygrała singlowe spotkanie w imprezie rangi WTA 500, ale poszła za ciosem - i znalazła się w ćwierćfinale. Mało tego, zdobyte punkty oznaczają, że w rankingu WTA wyprzedzi Anastazję Potapową, będzie co najmniej 24. Kolejny awans zależny jest już od wyniku piątkowego starcia z Elise Mertens. Było jasne, że organizatorzy będą musieli umieścić to spotkanie w porannej sesji. Dla polskich kibiców Mai oznaczało to albo bardzo wczesną pobudkę, albo... "tylko" wczesną. Wygrała ta druga opcja.

Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »

Komentarze:
Najczęściej czytane
02.10.2026 4:55
306 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
29.08.2026 22:02
271 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
30.08.2026 20:05
218 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
10.10.2026 19:32
216 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
08.09.2026 6:00
215 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
29.08.2026 14:05
186 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
30.08.2026 15:40
180 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
01.09.2026 5:20
179 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
02.09.2026 6:00
177 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
31.08.2026 20:07
173 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl