25.09.2026 14:46
61 wyświetleń
0 komentarzy
Jan Urban oraz jego sztab stanęli przed niezwykle trudnym zadaniem, kiedy tuż po ogłoszeniu powołań na wrześniowe i październikowe mecze Ligi Narodów zaczęli wypadać kolejni zawodnika. W miejsce Kamila Grabary wskoczył Bartłomiej Drągowski, ale tylko na chwilę. W jego miejsce z kolei dowołany został Sławomir Abramowicz. Okazuje się jednak, że dotarcie do niego było utrudnione, co tylko podsyciło pożar w kadrze.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »