26.09.2026 15:42
66 wyświetleń
0 komentarzy
- Leylah Fernandez nie mogła grać cały czas tak źle, jak w pierwszym secie. Jest takie powiedzenia, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Tu przeciwnik pozwalał Mai na wszystko. W pierwszym secie było tak, że Maja nie psuła nic, a tamta psuła nawet proste woleje. To się jednak skończyło - mówi nam trener Artur Szostaczko komentując porażkę Chwalińskiej w półfinale Singapore Tennnis Open.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »