28.09.2026 23:43
63 wyświetleń
0 komentarzy
Reprezentacja Polski nie zrewanżowała się dziś Szwedom za niedawną porażkę w finale baraży o tegoroczny mundial. Po pierwszej połowie w kraju nad Wisłą panował co prawda umiarkowany optymizm, ale w drugich czterdziestu pięciu minutach Szwedzi pokazali "Orłom" miejsce w szeregu. W Sztokholmie zawiedli zwłaszcza defensorzy. Przed kamerami TVP Sport Tymoteusz Puchacz ujawnił, że w pewnym momencie do akcji musiał wkroczyć Jan Urban.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »