29.09.2026 13:29
20 wyświetleń
0 komentarzy
W pierwszej połowie meczu kontrolnego z udziałem Australii oraz Brazylii padły aż cztery gole - po dwa dla każdej ze stron. Byłoby ich więcej, gdyby nie szokująca wpadka Viniciusa Juniora, który w kuriozalny sposób zmarnował stuprocentową okazję. To nie pierwsza wpadka gwiazdora Realu Madryt w ostatnim czasie. Od kilku tygodni prezentuje on formę niższą niż mogliby zakładać najwięksi pesymiści.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »