29.09.2026 17:22
27 wyświetleń
0 komentarzy
Polscy siatkarze drugi raz z rzędu zostali mistrzami Europy, a jedyny mecz na turnieju przegrali z Bułgarią (2:3) grając bez Wilfredo Leona. To właśnie wtedy były trener reprezentacji Ireneusz Mazur zwrócił nam uwagę, że choć Fornal z Semeniukiem są świetni, to żaden z nich nie jest "killerem", jakim jest Leon i to jego zabrakło, żeby to spotkanie także wygrać. Czy to oznacza, że Polska bez Leona ma problem, że na tego zawodnika musimy dmuchać i chuchać, bo robi różnicę, a bez niego mocno tracimy na wartości? Jakub Bednaruk mówi wprost, co o tym myśli.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »