30.09.2026 17:15
35 wyświetleń
0 komentarzy
Przed meczem reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną Cezary Kulesza - na oczach kamer - podprowadził małego chłopca do Roberta Lewandowskiego, aby ten wyszedł z nim na murawę. Problem w tym, że obok kapitana było już inne dziecko. Prezes PZPN przeprosił już za swoje zachowanie, jednak z doniesień portalu Meczyki wynika, że na tym sprawa się nie zakończy.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »