05.10.2026 8:05
22 wyświetleń
0 komentarzy
Tuż przed przerwą reprezentacyjną w Barcelonie doszło najwyraźniej do zmiany w hierarchii bramkarzy, a Hansi Flick postawił na sprowadzonego latem Dominika Livakovicia, kosztem Wojciecha Szczęsnego. Chorwat przeżywa obecnie prawdziwie koszmarne zgrupowanie, podczas którego aż 12 razy wyciągał piłkę z siatki. A wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze gorzej, bo Chorwację czeka jeszcze jeden mecz z Hiszpanią.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »