05.10.2026 16:18
21 wyświetleń
0 komentarzy
Reprezentacja Polski wieczorem zagra na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów. Pierwsze spotkanie obu drużyn zakończyło się bezbramkowym remisem, a dodatkowo Biało-czerwoni przystąpią do rewanżu bez Roberta Lewandowskiego, który pauzuje za żółte kartki. - Nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie, żeby czuć się faworytem w meczu z Polską. Personalnie wyglądacie lepiej, ale my jesteśmy za to bardziej zgrani. A kiedy gramy u siebie przeciwko nam nikt nie jest faworytem - twierdzi Ensar Arifović, były piłkarz m. in. ŁKS-u, Jagiellonii i Górnika Zabrze.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »