07.10.2026 8:17
20 wyświetleń
0 komentarzy
Aryna Sabalenka nie będzie dobrze wspominała tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Pekinie, Białorusinka bowiem odpadła już na etapie trzeciej rundy. Była liderka światowego rankingu wygrała zaledwie jedno spotkanie, w nieco ponad godzinę ograła Renatę Zarazuę, w tym spotkaniu doszło do "demolki". Jedna z uczestniczek tego spotkania szybko się zrehabilitowała, pozostała bowiem w Chinach i przypieczętowała awans do ćwierćfinału mniej prestiżowego turnieju.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »