07.10.2026 9:46
25 wyświetleń
0 komentarzy
Dla Mai Chwalińskiej gra w deblu jest dodatkiem do ważniejszych występów w singlu. To ona pozwala jednak czasem zachować rytm meczowy. A czasem daje okazję do starć z najlepszymi na świecie. Taką był bowiem pojedynek z duetem Katerina Siniakova/Shuai Zhang - o ćwierćfinał WTA 1000 w Pekinie. Czeszka jest liderką światowego rankingu, jedną z największych gwiazd debla w historii. Tymczasem Polka, w parze z 20-letnią Nikolą Bartunkovą, wygrały po starcie meczu dwa gemy. A później kolejnych 10 padło łupem faworytek. Mimo porażki Maja zaliczy spory awans w rankingu WTA.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »